Przypomniało mi się, że kiedyś moja mama podawała czerwony barszcz w towarzystwie ziemniaków pure, podanych na oddzielnym talerzu. Postanowiłam wypróbować ten sposób podania przy chłodniku. Kiedy niespodziewanie za oknem robi się chłodno, taka wersja zupy z botwinki jest dla mnie idealna. Ziemniaki z masłem oczywiście Może i nie do końca zdrowo, ale za to jak smacznie!
Podobne przepisy: chłodnik z botwinki. Przejrzyj wszystkie przepisy z botwinką.
Chłodnik z botwinki z ziemniakami pure
- pęczek botwinki
- pęczek dymki
- łyżka soku z cytryny
- 800 g jogurtu naturalnego
- sól, pieprz
- pół kg ziemniaków
- 2 łyżki masła
Ziemniaki obierz i ugotuj w osolonej wodzie. W średnim garnku zagotuj litr wody, dodaj sól i sok z cytryny. Buraczki z botwinki obierz i pokrój w plastry, a twarde łodygi na małe kawałki. Dodaj do wrzącej wody i gotuj 10 minut. Dodaj pokrojone liście botwinki (ja daję tylko część liści) i gotuj jeszcze 10 minut. Lekko przestudź, wymieszaj z jogurtem i dopraw solą i pieprzem.
Ugotowane ziemniaki odcedź, ugnieć lub przeciśnij przez praskę i wymieszaj z masłem. Nałóż na talerz. Chłodnik podaj w misce.
Tagi: botwinka, dla dzieci, dymka, jogurt naturalny, sok z cytryny, ziemniaki
Od tygodnia jem takie cudo codziennie w knajpkach, sama nie robiłam jeszcze nigdy, może pora się nauczyć
Gorąco polecam taki pyszny zestaw. Wykonuje się go łatwo i szybko
teraz życzmy sobie tylko chłodnikowej pogody
Otóż to! Tylko, że w najbliższy weekend chyba nie mamy na to szans…
Fotka- mistrzostwo
Yummi!
oj tak, ja ewidentnie widzę gałkę lodów
Ja też widzę lody..
Dziś jest za chłodno, ale na lato jak znalazł.
Wybredny, ale możesz już dziś poćwiczyć wykonanie
Jak zrobię mój pierwszy chłodnik, dam znak
Mami, czekam w takim razie
U mnie się tak jada różne zupy – ale do ziemniaków polecam Ci dodatek smażonej cebulki:)
Aniu, już mi ślinka leci na samą myśl
Uwielbiam botwinkę. Na zimno jeszcze nie jadłam.
Pozdrowienia
Majanko, a ja nie jadłam botwinki na gorąco. Musimy się wymienić doświadczeniami
Moja babcia w ten sposób podawała barszcz. Dziadek był wymagający odnośnie tych ziemniaków na osobnym talerzu :). I ze smażoną cebulką, jak Ania pisze.
A ja tę zupę od dzieciństwa uwielbiam :).
Evitaa, ja w dzieciństwie domagałam się właśnie takiego podawania barszczu.
Ależ mi smaku narobiłyście tą cebulką
Na jakim etapie dymke dodajemy? Na końcu – smiem podejrzewać? Robię właśnie
Mami, tak, na końcu. Dobrze podejrzewasz
Jestem bardzo ciekawa jak Wam posmakuje taka zupa.
Wyszła, wyszła, trudno nie było. Zamiast jogurtu nat.dałam maślankę z odrobiną kefiru, a nie mam już dziś wątpliwości, że bardziej smakowalby nam chłodnik na samym kefirze. Zabrakło mi tego specyficznego fermentowego posmaku.
Od siebie dodałam jeszcze świeżego ogórka – jako rzekła mi pani z warzywniaka
Mami, z ogórkiem też muszę wypróbować. Tylko poczekam na jakiś porządny upał
Ekspozycja foto super. A kompozycja rewelacyjna. Emocjonalna. Gratuluję pomysłu.
Wybredny, dziękuję!