
Proste, szybkie do wykonania i baaardzo pyszne! W sam raz na upał, kiedy nie chcę zbyt długo przebywać w kuchni. Gnocchi nie mają wyraźnego smaku, za to świetnie się komponują z wyrazistymi dodatkami. Wybrałam kalafiora przesmażonego krótko na dużym ogniu, z czosnkiem i sosem sojowym dla wyrazistego smaku, z koperkiem i szczypiorkiem aby było świeżo i wiosennie i z orzechami, które miło chrupią i są wspaniałym wykończeniem tego połączenia smaków
Bardzo interesująca w smaku zupa. Nie występuje tu efekt duszącego zapachu gotującego się kalafiora. Krem wychodzi bardzo elegancki, a kurki nadają charakteru całości.
Taka przekąska jest wspaniała, pod warunkiem, że macie dostęp do na prawdę świeżych warzyw, bez sztucznych dodatków. Teraz można kupić właśnie takie dojrzałe, pełne smaku i chrupiące warzywa
Ja je uwielbiam! Oczywiście możesz tu użyć dowolnych warzyw, które lubisz. Mnie zainspirował cudownie chrupiący i ślicznie biały kalafior, który smakował podobnie jak kalarepka.

Ta zupa jest świetna na upał (oczywiście najlepszy na upał jest chłodnik, np. z botwinki). Najważniejsze, że jest lekka, nie bazuje na wywarze z mięsa i robi się ją łatwo i szybko. A koperek zawsze dobrze smakuje w upał.

To danie łączy w sobie dwie zalety: jest zdrowe i pyszne jednocześnie. Po takim obiedzie człowiek jest nasycony i nadal lekki
Oczywiście, najzdrowsze są warzywa ugotowane na parze, bez dodatków i bez zapiekania. Wolę jednak tą wersję, która nadal jest delikatna i lekka, a jednocześnie jest pełna smaku.

O tej porze roku jest mnóstwo warzyw, które mam ochotę upiec, ugotować, usmażyć. W zasadzie mogłabym teraz zapomnieć o mięsie. Warzywa pieczone są bardzo dobre same w sobie, ale nadają się też świetnie jako urozmaicenie odświętnego obiadu. Oczywiście nie musisz użyć wszystkich wymienionych warzyw, tylko te, na które akurat masz ochotę. Pomysł na to danie znalazłam w książce Jamiego Olivera. Zmieniłam jednak warzywa na łatwiej dostępne w Polsce.

Danie oryginalne w smaku i lekko chrupiące. Przepis znalazłam w jakiejś gazecie dla młodzieży, kiedy byłam jeszcze w liceum. Od tej pory co jakiś czas do niego wracam. Wszystkie składniki trzeba sobie wcześniej naszykować, odmierzyć, bo potem samo przyrządzanie musi przebiegać szybko. Kalafiora po chińsku należy koniecznie podać z ryżem smażonym wg przepisu poniżej.












