
Długo nie miałam pomysłu jak zabrać się za suszone grzyby, które otrzymaliśmy od Stryjostwa. Ale jak już zaczęłam… Wkrótce pokażę Wam kolejne przepisy z suszonych grzybów
Zupa wyszła zaskakująco smaczna. Pełna aromatu grzybów i pełna warzyw. Zrobiłam ją już kilka razy i na pewno będę powtarzać. Tylko grzyby mi się już skończyły

W zimne i wietrzne dni potrzebuję po powrocie do domu zjeść coś sycącego i rozgrzewającego, ale nie koniecznie ciężkiego. Ta zupa nadaje się idealnie
Mam coś takiego, szczególnie zimą, że jeśli przepis zaczyna się od zeszklenia cebuli i czosnku, to już go lubię!

Chciałam jakiejś odmiany po naszych ulubionych Pasztecikach z pieczarkami. Robię je nadal, bo dzieci je bardzo lubią, ale miałam chęć na eksperymenty ostatnio. Myślałam o cieście francuskim, jednak w zamrażalniku znalazłam tylko filo, kupione niedawno przez mojego tatę. Ok, niech będzie filo
Jest to bardzo cienkie ciasto, więc farsz w takich pasztecikach czuć bardzo wyraźnie. To wielka zaleta. Jednak z drugiej strony, trzeba się troszkę pomęczyć z zawijaniem, bo zbyt cienkie ciasto nie utrzyma wilgotnego farszu. Mam już na to swoje sposoby. Farsz warzywny owinęłam kilka razy długim paskiem ciasta. Farsz pieczarkowy powędrował do rolady, w której zostawiłam spory zapas ciasta bez farszu, aby wierzch rolady był bezpiecznie owinięty. Praca z ciastem filo to czysta przyjemność.

Taki barszcz ma o wiele bogatszy smak niż barszcz z buraków świeżych. Nie trzeba go już zakwaszać octem czy sokiem z cytryny. Warto wypróbować, najlepiej z uszkami lub pasztecikami z grzybami lub warzywami. Pamiętaj, że pracę należy rozpocząć kilka dni przed planowanym podaniem barszczu, gdyż tyle zajmuje kiszenie buraków.

Tym razem podaję przepis absolutnie klasyczny i tradycyjny. Bez moich poprawek. Na razie nie czuję potrzeby aby coś zmieniać w jego składzie
Stopione sery połączone są tu z winem, które jest wyraźnie wyczuwalne. Do tego delikatny aromat czosnku, gałki muszkatołowej oraz wiśniówki. Te składniki w zupełności wystarczą do dobrej zabawy przy fondue. W wersji podstawowej wystarczy do tego podać bagietkę lub chleb. W wersji lekkiej warzywa i owoce – podaję propozycje na końcu przepisu.

Jeszcze jedna propozycja z raclette. Ilość możliwości jest właściwie nieograniczona. I to mi się bardzo podoba.
W tym przypadku głównym składnikiem jest mięso, a warzywa to tylko dodatek. Polędwiczki mają delikatnie pomarańczowy posmak. Polewałam je masą wykonaną jak baza do tarty, bo na połączenie mięsa z serem nie bardzo miałam ochotę.













