Moja pierwsza wizyta w SALON TT ALKOHOLE I WINA ŚWIATA, CYGARA na warszawskim Natolinie i… od razu załapałem się na małą degustację. Dlaczego o tym piszę? Bowiem spodobało mi się Fantini Farnese Montepulciano d’Abruzzo 2015. Montepulciano d’Abruzzo to wina, które ostatnio omijałem szerokim łukiem. Zwykle, degustując te wina, jakoś trafiałem na etykiety kwasowe i dosyć „pustawe”, tzn. mało skoncentrowane, mało treściwe. Kilka takich butelek i powiedziałem sobie „pas”

received_10209378870741576

Tymczasem tutaj zostałem przekonany do spróbowania, bo „naprawdę warto!”. I faktycznie było warto! Do tego stopnia, że będę chciał znaleźć kilka innych butelek tego typu, które są warte spróbowania. Dodatkowo Montepulciano d’Abruzzo jest winem, które fantastycznie współgra z kuchnią włoską. Sprawdzi się przy pizzach i pastach (makaronach 😉 ) w czerwonych sosach. Taki makaron z sosem bolońskim… mniam!

Samo wino ma rubinową barwę i jest pełne owoców. Mamy porzeczki, słodkawe wiśnie oraz śliwkę. Owoce te wsparte są delikatną wanilią i nutą przypraw. Wino jest przyjemnie skoncentrowane. Garbnik nie jest zbyt mocny. Jeśli chodzi o kwasowość, to jest mocniejsza, ale przyjemna. Zaskoczył mnie długi finisz. Naprawdę przyjemne wino za okolice 40zł

received_10209378871181587

Przed czerwienią  spróbowałem bieli. Żeby nie było! 😉 Białym winem było Fantini Farnese Trebbiano d’Abruzzo 2015 (okolice 35zł). Od razu spodobał mi się aromat, choć wiem, że nie wszyscy takie doznania lubią 🙂 Mamy kiszoną kapustę, mokrą sierść i nuty obejścia. Usta to już słodka gruszka oraz brzoskwinia. Wino jest przyjemne i równe. Niska kwasowość. Podałbym je do sushi i tematów rybnych. Jeśli chodzi o pasty, to białe, delikatne sosy

A jakby tak wszystko rzucić i wyjechać do Abruzji…? 😉

fantini-farnese

Tagi: