Poczuliśmy się naprawdę rustykalnie i majówkowo
Zaproponowałem na niedzielę szczególny obiad – taki na zakończenie mojego cyklu treningowego. Pewien etap treningu chciałem zakończyć miłym i smacznym obiadem. Wybór padł na szparagi i zieloną sałatę a ja postanowiłem podać pasujące wino.
Winem tym okazał się argentyński Viognier. Jest to wytrawne, białe wino, które jak podaje producent, zapewnia relaks i przyjemnie spędzony czas z dala od pośpiechu i rygorów codziennego życia.
I jest to faktycznie taka odskocznia. Nie na darmo wino nosi nazwę „La Otra Vida”.
Jasnożółta barwa z zielonymi refleksami. W nosie wyczuwalne owoce tropikalne wraz z morelą. Wino orzeźwiające z delikatnym finiszem.
Doskonałe do ryb czy owoców morza a my polecamy je także do szparagów, choć jeszcze niejednokrotnie zagości u nas pite samo w sobie, w któryś z ciepłych dni
Wino – zakup własny
Tagi: potrawa do wina, Trivento, Viognier
Zostaw komentarz