
Takie małe tarty na słodko są moim zdaniem urocze. Ta ma niepowtarzalny smak, dzięki użyciu wspaniałego norweskiego sera, który dostaliśmy w prezencie (Asiu, Jornie – dziękujemy). Jeżeli nie macie dostępu do takiego sera, to myślę że ze zwykłą masą krówkową też będzie super. Ser o smaku karmelowym fajnie łączy się z bananem i orzechami włoskimi. A dodatek syropu klonowego i soli morskiej gruboziarnistej jest wspaniałym wykończeniem dla tych słodkich ciastek.

Wybaczcie, ale nie mogę się powstrzymać
Piekę tarty przy każdej okazji, dlatego wciąż pojawiają się tu kolejne… A ten zestaw smaków jest jednym z moich najukochańszych. Pieczona dynia jest cudowna, nawet bez żadnych dodatków, tylko oprószona solą. W tarcie zyskuje bardziej sycący charakter. Buraki przy pieczeniu stają się bardziej intensywne w smaku. A ser kozi to mój ulubiony dodatek do tart, sałatek, kanapek i ogólnie do wszystkiego. Pozostałe dodatki cudownie wzbogacają smak tej tarty. Trudno się od niej oderwać.

Wygląda może niepozornie, ale jest moim hitem jeśli chodzi o smak. Połączenie białych szparagów z podsmażonymi na maśle pieczarkami i kozim serem jest po prostu wspaniałe!
Znów użyłam mrożonych szparagów, które kupiłam w sezonie. Na szczęście w przypadku tarty nie ma większego znaczenia, czy szparagi są świeże czy mrożone.
A skąd miałam szparagi o tej porze? Z zamrażalnika
W sezonie zawsze zamrażam obrany pęczek szparagów, a potem wyjmuję, kiedy mam taką potrzebę. Podobnie robię z dynią i owocami. Do tej tarty użyłam tylko główek szparagów. Część środkową łodyg możesz użyć do innych potraw ze szparagami.

Spód tarty jest bardzo migdałowy i bardzo wilgotny. Masa cytrynowa zachowuje absolutną równowagę słodko-kwaśną. Żółtka ubite na puch oraz mascarpone dodają jej aksamitności i delikatności, ubita śmietana – lekkości. Dodatek żelatyny sprawił, że na drugi i trzeci dzień tarta była równie pyszna (przechowywałam w zamkniętym pojemniku w lodówce).

Zimą chętnie piekę i jem tarty wytrawne. Są dla mnie bardzo atrakcyjne: świetnie smakują i efektownie wyglądają. Bardzo lubię pora uduszonego aż do momentu, kiedy nabierze słodkiego posmaku. W połączeniu z tuńczykiem daje całkiem sycące i pyszne danie. Można je urozmaicać dodając różne warzywa. Ja wypróbowałam wersję z papryczką chili i pomidorami suszonymi. Jest bardzo smakowita.














