
Skoro jeszcze zimno trzyma, to proponuję Wam takie zdrowe placuszki. Moje dzieci mają teraz “fazę” na placuszki i naleśniki – proszą o nie codziennie. Wersja z karmelizowaną gruszką jest bardzo delikatna, soczysta i po prostu pyszna. Wykorzystałam mój ulubiony przepis na ciasto na placuszki, zamieniając mąkę zwykłą na orkiszową pełnoziarnistą.

Dla odmiany upiekłam muffiny wytrawne. Są bardzo intensywne w smaku i bardzo sycące. Idealne na kolację, przy lampce wina.
Przepis na podobne muffiny znalazłam w książce “business&cooking”. Autorka przepisu, Ola Michalak, mówiła mi, że warzywa można zmieniać stosownie do okoliczności. Ja dostosowałam warzywa w muffinach do aktualnego “mam ochotę na” i do zawartości lodówki
Z tego samego zestawu składników podstawowych można wykonać również muffiny na słodko, dodając cukier i owoce.

Bardzo wygodny pomysł. Dla niektórych zapewne smaczniejszy niż tradycyjna strucla makowa, ale to już kwestia gustu. Na pewno nie grozi nam rozpadnięcie drożdżówki w rękach, jak to bywa z plastrami makowca. Janek preferuje jednak struclę. Ja raczej też, ze względu na większą wilgotność ciasta i masy makowej. Za to do herbaty, w ramach kolacji, drożdżówki okazały się bardzo odpowiednie dla mnie, Janka i moich rodziców

Bardzo ciekawe jest połączenie brukselki z suszoną żurawiną. Brukselka sama w sobie ma trochę gorzki posmak. Połączenie jej z żurawiną łagodzi zarówno gorzki smak brukselki, jak i słodycz żurawiny. Smaki fajnie się uzupełniają. Moja brukselka była gotowana w mleku, aby pozbawić ją intensywnego zapachu. A potem jeszcze karmelizowana na maśle z miodem. Wyszła bardzo smaczna i delikatna. Dla odmiany żurawinę połączyłam z sokiem i skórką z pomarańczy i teraz jestem fanką tego połączenia

Całkiem prosty, a jednocześnie efektowny deser. Kaloryczny
Z moimi dodatkami dość aromatyczny, ale taki właśnie ma być w zimie, a szczególnie na Święta. Mi osobiście najbardziej smakowała najciemniejsza warstwa, ale to pewnie dlatego, że najbardziej lubię gorzką czekoladę. Tego deseru nie da się zjeść za dużo. Z podanych składników wyszło mi 8 porcji, ale nie daliśmy rady zjeść takich ilości czekolady i bitej śmietany. Spokojnie możecie zrobić 12-14 porcji z tego przepisu.

Niedawno próbowałam takie muffinki od Ani. Potem uznałyśmy z Klarą, że to ciasto jest wyjątkowo smaczne i nadaje się na tort. Oczywiście tort z ciasta na muffinki nie wyszedł płaski, jak tradycja nakazuje. Chciałam, żeby wyszła wielka góra, polana sosem z białej czekolady. I tak właśnie się stało
Smakowało świetnie. Jest to jeden z lepszych przepisów na muffinki czekoladowe. Ciasto wychodzi wilgotne, a kawałki czekolady wspaniale półpłynne, dopóki nie stwardnieją. Na szczęście w temperaturze pokojowej nie następuje to zbyt szybko.

Raclette to mój żywioł! Daje tak wiele możliwości, że aż nie wiem na którą się zdecydować
Na deser po raclette warzywnym, zjedliśmy raclette na słodko. Dzieciaki szalały! Zrobiłam tylko jeden rodzaj ciasta, taki jak na moje ulubione placuszki. Właśnie to ciasto wykorzystałam później do smażenia małych naleśników na górnej płycie (dwustronnej – pod spodem jest płyta do grillowania, którą widać przy raclette warzywnym) oraz do łączenia owoców z czekoladą na patelenkach.

Tak, to nie jest pomyłka w tytule. Zrobiłam naleśniki, w których składzie wystąpiła oliwa z oliwek extra z pierwszego tłoczenia. I co? Były lepsze niż zwykle, delikatniejsze, dzieci nie zorientowały się, że zostały “ofiarami” przemytu oliwy do ich menu i poprosiły o dokładki. Na tym nie koniec: koleżanka, która zwykle nic u nas nie je, bo jest po obiedzie szkolnym, tym razem wyjątkowo dołączyła do posiłku
Pełen kulinarny sukces, bo dzieci są szczere do bólu i gdyby nie było smacznie, to na pewno by mi o tym powiedziały.











