
Właściwie, to jest to prawie lazania. Składniki niemal identyczne, tylko forma troszkę inna. Aby makaron dał się zwijać, musiałam go troszkę podgotować. Dzięki temu w zapiekance był mięciutki. W lazanii, do której używam surowego makaronu, po upieczeniu makaron jest al dente. Mi pasuje i w formie miękkiej i al dente, ale niektórzy goście zdecydowanie wolą miękki makaron.

Makaron jest super w każdej postaci
A lazania, to dla nas jedna z ciekawszych odmian. Bardzo lubię przenikające się smaki kolejnych warstw lazanii. W tej wersji znajdziesz smak beszamelu, szpinaku, mozzarelli, sera pleśniowego i sera feta. A dla chętnych dodatkowo wrzucona została suszona żurawina
Smak całości staje się bardziej wytrawny, ale ja wolę wersję bez żurawiny.

To bardzo miłe danie na lato. Wersja dla leniwych, zamiast faszerować cukinie, kroję je w grube plastry. Warto też wypróbować bakłażany zamiast cukinii. Te warzywa bardzo dobrze komponują się z mięsem mielonym i lubią być zapiekane. Wybieram raczej młode i niezbyt duże cukinie, żeby nie bawić się w solenie i odciekanie na sicie. Jeśli wolisz, to nie polewaj tego dania beszamelem, też będzie pyszne.

Każdy powinien znać kilka przepisów podstawowych, z których może potem wykonywać wiele różnych dań. Jednym z moich podstawowych przepisów jest właśnie takie mięso mielone w sosie pomidorowym. Jest dobre samo w sobie jako podstawa drugiego dania (z ziemniakami i surówką), ale można też je dodawać do wielu innych potraw takich jak: spaghetti, lazania, zapiekanki…















