Coś na szybko, coś lekkiego, z dużą ilością warzyw, dającego energię, nie obciążającego żołądka… To mój ulubiony rodzaj obiadu: chude mięso i warzywa. Lubię pieczone lub duszone. Tym razem przygotowałam na patelni parowej i otrzymałam efekt pośredni między gotowaniem, a pieczeniem. W przypadku takiej patelni wystarczy użyć nie więcej niż pół łyżeczki oliwy. A smak? Może być bardzo delikatny, jeżeli wszystko poddusisz na maleńkim ogniu, lub całkiem zdecydowany, jeśli zwiększysz ogień i lekko zrumienisz warzywa oraz mięso. Ty decydujesz :)

Na końcu tego wpisu znajdziecie moją opinię o nożu Santoku z Makro Cash & Carry, który jest widoczny na jednym ze zdjęć.

Filet z indyka duszony z warzywami

Filet z indyka duszony z warzywami

  • 300 g piersi indyka
  • marchewka
  • korzeń pietruszki
  • kawałek papryki
  • 2 liście kapusty
  • odrobina soli
  • pół łyżeczki oliwy

Mięso umyj, osusz i pokrój na mniejsze kawałki. Marchewkę i pietruszkę obierz i pokrój na plasterki. Paprykę pokrój w kostkę, a kapustę w paski. Dno patelni wysmaruj oliwą, ułóż mięso, a na nim warzywa. Możesz posolić, ale nie jest to konieczne. Przykryj i duś na małym ogniu przez około 20 minut. Jeśli chcesz, możesz na koniec zwiększyć ogień na 5 minut i przyrumienić warzywa i mięso.

Moja opinia o nożu Santoku 180 mm z Makro

Od dawna miałam wielką ochotę wypróbować właśnie nóż Santoku. Byłam ciekawa czy przypadnie mi do gustu, albo raczej do ręki :) Liczyłam na to, że do takiego noża krojone plasterki nie będą się przyczepiać. Rzeczywiście widać wyraźną różnicę w stosunku do używanego do tej pory przeze mnie noże szefa kuchni. Jednak nie jest tak, że już zupełnie nic się nie przykleja. Na to chyba nie ma co liczyć. Albo trzeba dojść do większej wprawy w krojeniu ;)

Początkowo nóż Santoku wydał mi się niewygodny, a nawet tępy. Wszystko dlatego, że inaczej rozkłada się w nim ciężar i ostrze ma inny kształt, więc trzeba się nauczyć trochę innego ruchu ręką. Jednak warto podjąć wyzwanie, bo przy odrobinie wprawy kroi się tym nożem bardzo przyjemnie i – jak na razie – nie mam ochoty wracać do poprzedniego noża.

No i to nieprawda, że jest tępy – mój palec już raz się o tym przekonał ;) Ten nóż jest bardzo ostry!