
Dzielę się z Wami przepisem na pasztet, który wykonałam na warsztatach w Makro. Mięso z dziczyzny jest chude i ma bogaty smak. Śliwka kalifornijska zawinięta w boczek dodaje wspaniałego smaku i aromatu całemu pasztetowi. Jeśli macie taką możliwość, to zróbcie sobie na Święta
Przekąski

Tym razem podaję przepis absolutnie klasyczny i tradycyjny. Bez moich poprawek. Na razie nie czuję potrzeby aby coś zmieniać w jego składzie
Stopione sery połączone są tu z winem, które jest wyraźnie wyczuwalne. Do tego delikatny aromat czosnku, gałki muszkatołowej oraz wiśniówki. Te składniki w zupełności wystarczą do dobrej zabawy przy fondue. W wersji podstawowej wystarczy do tego podać bagietkę lub chleb. W wersji lekkiej warzywa i owoce – podaję propozycje na końcu przepisu.

Raclette to mój żywioł! Daje tak wiele możliwości, że aż nie wiem na którą się zdecydować
Na deser po raclette warzywnym, zjedliśmy raclette na słodko. Dzieciaki szalały! Zrobiłam tylko jeden rodzaj ciasta, taki jak na moje ulubione placuszki. Właśnie to ciasto wykorzystałam później do smażenia małych naleśników na górnej płycie (dwustronnej – pod spodem jest płyta do grillowania, którą widać przy raclette warzywnym) oraz do łączenia owoców z czekoladą na patelenkach.

Bardzo lubię, kiedy na przyjęciu goście mają spory wybór jedzenia. Samodzielne komponowanie posiłku bardzo spodobało się naszym gościom i dzieciom. Nasze córki zjadły przy tej okazji sporo warzyw, na które zazwyczaj wcale nie maja ochoty
Dziś proponuję raclette warzywny, bogaty w smaki, ale lekki. Nawet dodatek sera nie jest tu przytłaczający. Oczywiście podstawowym warunkiem jest użycie odpowiedniego sera. Ideałem jest ser gomser lub raclette. Pasuje również ementaler i gruyere. My dodawaliśmy też niewielkie ilości sera pleśniowego lazur. A dzieci używały tylko mozzarelli.

Na dobry początek chciałabym przedstawić Wam raclette w wersji podstawowej. Ta potrawa pochodzi ze Szwajcarii, w której kiedyś pasterze wpadli na pomysł, aby wyschnięty ser opiekać nad płomieniem, a potem zdrapywać nożem to, co się roztopiło i polewać upieczone w ognisku ziemniaki. Współczesna wersja tego dania daje podobny efekt, ale osiągnięty za pomocą urządzenia, które możesz postawić na stole w salonie

Deser bardzo prosty. Kilka składników sezonowych, banalne wykonanie: pokrój, wymieszaj, zapiecz. Bardzo mi pasuje na deser po obiedzie w dzień powszedni, bo jest taki bezproblemowy. Z drugiej strony jest to całkiem fajna propozycja po ciężkim świątecznym obiedzie. A zapach a trakcie zapiekania jest cudowny. Przywodzi na myśl szarlotkę, ulepszoną przez dodatek gruszki. A orzechy są łatwiejsze do strawienia niż ciasto kruche, więc polecam taki deser osobom odchudzającym się, które muszą koniecznie zjeść coś słodkiego
Takie osoby mogą rozważyć zmniejszenie ilości orzechów w tym daniu.

Wyprodukowałam je w różnych stopniach przypieczenia. Te mniej wypieczone były bardzo elastyczne i trochę chrupiące, bo jeszcze nie do końca upieczone (al dente). Bardziej wypieczone chipsy były mocno zrumienione, miejscami elastyczne, miejscami na chrupiąco przypieczone. Obie wersje mają swój urok. Do chipsów proponuję podać jakiś dip, a najlepiej przynajmniej dwa. Ja przyrządziłam słodko-orzechowy dip z dodatkiem pietruszki i czosnku. Do drugiej miseczki nalałam trochę sosu pomidorowego z pulpecików Nigelli. Nie napracowałam się zbyt mocno, a efekt był bardzo smakowity.

Na dobry dyniowy początek proponuję coś prostego i błyskawicznego w wykonaniu, a do tego zaskakująco smacznego jak na taki mały wkład pracy. Jeżeli lubisz dynię pieczoną, to ta ekspresowa wersja też będzie Ci smakować. Lubię dodawać do takiej dyni sól morską gruboziarnistą, czosnek i/lub papryczkę chili, bo dynia sama w sobie ma mało wyrazisty smak.

Razem z moją Mamą przygotowałyśmy racuszki z jabłkami, które bardzo sobie cenią wszyscy znajomi moich rodziców. Przepis jest banalnie prosty, wykonanie tradycyjne, a efekt fantastyczny
Przyznaję od razu, że chciałam “ulepszyć” przepis i postanowiłam usmażyć część placuszków na patelni beztłuszczowej. Mama smażyła na sąsiednim palniku, na oleju. Efekt był taki, że racuszki Mamy były zdecydowanie ładniejsze i miały bardziej wyrazisty smak. Zdecydowanie popieram tradycję w tym przypadku!

Wspaniałe drugie śniadanie
Pożywne i lekkie jednocześnie. Taki omlet często smażę sobie, gdy zostanie mi trochę farszu z tarty z cukinią, serem kozim i orzechami. Jednak wart jest tego, aby specjalnie dla niego skarmelizować sobie cukinię z dodatkami. Warzywa z jajkiem to zestaw, po którym zawsze czuję się najedzona, ale nie ciężka.









