
Nasze córki cierpią na chorobę lokomocyjną, na którą nie pomagają typowe leki. Na szczęście w końcu znalazł się syrop (na kaszel), który skutkuje. Jednak nadal musimy uważać na to, co jemy przed i w czasie podróży. Wiemy już, że najlepsze są słone paluszki i krakersy. A na czas postoju zaplanowałam maślane ciasteczka, w różnych smakach, przy czym najbardziej interesowały mnie te z dodatkiem imbiru. Jak wiadomo imbir zapobiega nudnościom (nie tylko w podróży, ale i w czasie ciąży).
Ciastka

Dla odmiany upiekłam muffiny wytrawne. Są bardzo intensywne w smaku i bardzo sycące. Idealne na kolację, przy lampce wina.
Przepis na podobne muffiny znalazłam w książce “business&cooking”. Autorka przepisu, Ola Michalak, mówiła mi, że warzywa można zmieniać stosownie do okoliczności. Ja dostosowałam warzywa w muffinach do aktualnego “mam ochotę na” i do zawartości lodówki
Z tego samego zestawu składników podstawowych można wykonać również muffiny na słodko, dodając cukier i owoce.
Zapraszamy Was na wspaniałe czekoladowe muffinki. Są mocno czekoladowe, bardzo mięciutkie w środku i lekko chrupiące na wierzchu. Już jakiś czas temu, gdy ich spróbowałam u Ani, postanowiłam upiec z tego przepisu tort w kształcie wielkiej muffiny. Wyszedł równie pyszny i atrakcyjny jak małe muffinki.
Zobaczcie jak tym razem poszło nam wspólne pieczenie i czego nowego [...]

Zapraszam Was na kolejny film. Tym razem przygotowałyśmy z Anią pyszne waniliowe babeczki w kształcie jajeczek. Najbardziej posmakowały nam te pieczone w waflowych skorupkach, bo delikatność ciasta świetnie kontrastowała z chrupiącym, delikatnie przypieczonym wafelkiem. Na koniec dzieci ozdobiły babeczkowe jajeczka lukrami i posypkami. Co przedstawiały ich ozdobione jajeczka i o czym dzieci rozmawiały przy pracy, to już musicie zobaczyć na filmie, bo zepsułabym efekt pisząc tu o tym
Bardzo Was zachęcam do obejrzenia tej części filmu z dziećmi – na pewno dowiecie się czegoś o życiu i filozofii gotowania i jedzenia… Warto!
Pyszne, chrupiące, z prażonym słonecznikiem i banalnie proste do wykonania. Zapraszam na ciasteczka
listonic_type=’fooddrink’;listonic_theme=’addToShoppingList1′;listonic_name=’2smaki: Ciasteczka ze słonecznikiem’;
listonic_content=’2 szklanki mąki pszennej200 g masła0,5 szklanki cukru1 jajko1 łyżeczka proszku do pieczenia1,5 szklanki uprażonych ziaren słonecznika’;
document.write(” “);

Ciastka kruche są tu mocno czekoladowe. Mam wrażenie, że jem coś zdrowego, dzięki mące pełnoziarnistej. Choć… chyba następnym razem zrobię ze zwykłą mąką, bo pasowałaby mi tu bardziej. Nadzienie karmelowe jak zawsze fantastyczne – mam do niego słabość. Cała sztuka polega na odpowiednio mocnym skarmelizowaniu cukru. Jeśli skarmelizuje się za słabo, to nadzienie wyjdzie za słodkie, jeśli za mocno, to nadzienie będzie gorzkie. Jednak dopuszczalny margines błędu jest spory, więc nie trzeba się obawiać prób

Wymyślone na szybko, przed przyjściem naszego alergika, Dextera. Pierwsze podejście niestety nie wyszło najlepiej, bo okazało się, że mikser moich rodziców ma za słabą moc, żeby zmielić soczewicę na mąkę. Nie dałam za wygraną i powtórzyłam ten wypiek w domu. Tym razem ciasto wyszło bardziej kruszące się, za to smak ciasteczek jest godny powtórek
Z kilku tak prostych i bezpiecznych dla alergików składników powstały ciastka o orzechowym posmaku.

Te pierniczki urzekły mnie swoim jasnym kolorem. Oprócz tego okazały się dość wygodne do wykrawania i – co najważniejsze – smaczne. Do tego przepisu będziemy wracać w kolejne święta. Smakują delikatnie korzennie, ale nie nachalnie. Są pierniczkowe, ale i odrobinę kruche. Bardzo dobre z lukrem cytrynowym.

Bardzo wygodny pomysł. Dla niektórych zapewne smaczniejszy niż tradycyjna strucla makowa, ale to już kwestia gustu. Na pewno nie grozi nam rozpadnięcie drożdżówki w rękach, jak to bywa z plastrami makowca. Janek preferuje jednak struclę. Ja raczej też, ze względu na większą wilgotność ciasta i masy makowej. Za to do herbaty, w ramach kolacji, drożdżówki okazały się bardzo odpowiednie dla mnie, Janka i moich rodziców

Taki przepis warto znać. Wychodzą z niego pyszne pierniczki, a nie potrzebujemy zapasu czasu, aby ciasto poleżakowało. Miałam z nim jednak jeden problem – wyszło mi rzadkie, ale już wiem dlaczego. Korzystałam z przepisu Beaty w magazynie Kuchnia, a tymczasem na blogu przepis opisany jest dokładniej. Trzeba całkowicie ostudzić masę przed połączeniem z mąką, ja tego nie zrobiłam. W związku z tym musiałam moje ciasto trochę ochłodzić w lodówce, a potem dosyć intensywnie podsypywać mąką. Jednak w smaku pierniczki okazały się wyśmienite! A dla moich dzieci oczywiście najważniejsza była zabawa przy ozdabianiu pierniczków lukrem









