
To ciasto smakuje obłędnie! Delikatny kruchy spód, ciągnąco-chrupiąca beza i soczyste owoce. Ja nie mogłam się od niego oderwać. Ma też jedną wadę – oprócz tego, że za szybko znika
– bardzo się kruszy przy krojeniu. Jeśli zależy Ci na ładnym pokrojeniu ciasta, zamień w składnikach na kruchy spód jedno żółtko na całe jajko. Jednak wtedy spód nie będzie już taki delikatny dla podniebienia… Każdy może sam zdecydować.
Ciasta

Dziś moje i Janka urodziny. Z tej okazji na naszym stole pojawił się nowy, choć podobny do poprzednich sernik. Tym razem jest to mieszanka przynajmniej dwóch serników, które już robiłam. Mocno czekoladowy, trochę kawowy (wyraźnie, ale nie za mocno), z dojrzałymi, słodkimi truskawkami. Smakował nawet Ani, która twierdzi, że kawy w wypiekach nie lubi

Pomysłodawczynią tego tortu jest 8-letnia Klara
Poprosiła o tort galaretkowy z okazji swojej Pierwszej Komunii Świętej. A ja musiałam sobie z ta prośbą poradzić
Nie ukrywam, że bardzo lubię takie wyzwania…
Tort okazał się strzałem w dziesiątkę. Jest pyszny, kolorowy, słodki i orzeźwiający – czy czegoś więcej trzeba? Zniknął ze stołu momentalnie, co w ten upał wcale mnie nie zdziwiło.

Spód tarty jest bardzo migdałowy i bardzo wilgotny. Masa cytrynowa zachowuje absolutną równowagę słodko-kwaśną. Żółtka ubite na puch oraz mascarpone dodają jej aksamitności i delikatności, ubita śmietana – lekkości. Dodatek żelatyny sprawił, że na drugi i trzeci dzień tarta była równie pyszna (przechowywałam w zamkniętym pojemniku w lodówce).

Czas na podsumowanie konkursu z nagrodami od Kasi. Jak zwykle, nie było łatwo. Tym razem pomogła mi moja Siostra, która akurat nas odwiedziła i dzielnie asystowała mi, wypowiadając swoje zdanie o kilkunastu wypiekach, które wstępnie wybrałam do nagrodzenia
A musiałam ostatecznie wybrać tylko trzy…

Tradycji stało się zadość: upiekłam babę drożdżową
Bardzo puszystą i delikatną, a jednocześnie wilgotną, bo nasączaną cytrynowym ponczem. Upiekłam wczoraj, nasączałam i lukrowałam dzisiaj. Baba pozostała po całej nocy nadal mięciutka, bo zawinęłam ją w folię spożywczą Gosia. Folię w wersji z ucinarką bardzo polecam, bo jest wygodna w użyciu. Sama folia nie klei się do wszystkiego, co napotka na swojej drodze, więc łatwiej ją donieść do celu
Ucinarka jest wygodna i niezawodna.

Nie lubię słodkich sklepowych mazurków. Akceptuję tylko wypieki, które są bardziej aromatyczne niż słodkie. Dlatego mój mazurek ma lukier mocno zakrapiany sokiem z limonki (jeśli nie chcesz takiego kwaskowego smaku w swoim mazurku, zastąp część lub cały sok z limonki wodą). Dla mnie to bardzo apetyczny wierzch. A pod spodem ciasto kruche wzbogacone żurawiną i migdałami oraz dżem (malinowy mojej Mamy jest najlepszy) zmieszany ze skórką pomarańczową. Przy okazji odkryłam sposób na wykorzystanie skórki, która poleżała trochę w lodówce w otworzonym pojemniku i była dość wysuszona. Cały mazurek jest dość bogaty w smaku, choć jednocześnie całkiem prosty i szybki do wykonania

Sernik jest mocno czekoladowy i kremowy. Słodki i ciężki. Raczej nie da się go zjeść zbyt dużo na jeden raz. Nawet Janek, który większości ciast nawet nie próbuje, bo dba o formę biegacza, spróbował, chwalił i wziął dokładkę
Tylko mój tata był rozczarowany, że ciasto takie słodkie, ciężkie i inne od tradycyjnego sernika.











