
Zabawa w gotowanie po polsku zmobilizowała mnie do przygotowania czegoś z przepisów spisanych przez babcię mojego męża oraz jej siostrę. Jest tam sporo przedwojennych przepisów, które są tak inne od współczesnych, że nawet trudno mi sobie wyobrazić jak smakuje efekt końcowy. Dziś przedstawiam Wam obwarzanki, zaskakująco chrupiące i ślicznie błyszczące. Kto by się spodziewał, że przepis na nie jest tak prosty. Dawniej jadano je na podwieczorek, ja proponuję podać je jako dodatek do zupy kremu.
Archive for Październik, 2008

Jest to kolejny z przepisów, które dostałam od znajomej Włoszki. Włosi już tak mają, że jak się ich zagadnie o gotowanie, to z radością opowiadają i przekazują swoją wiedzę. Mi to pasuje ![]()
Ciasto jest delikatne, z małą zawartością tłuszczu i bardzo aromatyczne. Można je zrobić w wersji cytrusowej – wtedy oprócz skórki z cytryny dodajemy skórkę z pomarańczy i limonki.

Od początku sezonu dyniowego gotuję co tydzień zupę z dyni. Ostatnio poczułam potrzebę zmiany i mleko i gałkę muszkatołową zamieniłam na paprykę i cebulę. Zupa wyszła pyszna i zupełnie inna niż poprzednia, która w smaku była aksamitna. Jeśli chcesz się rozgrzać to zafunduj sobie taką zupę.

Nawet jeśli tak jak ja nie przepadasz za aromatem surowego selera, zaryzykuj! Po usmażeniu staje się słodkawy i ten smak jest bardzo wciągający. Przyrządzałam takiego selera już kilka razy i zawsze zjadałam prosto z garnka. Wyjątek zrobiłam jedynie na potrzeby wykonania zdjęć do tego wpisu. Zainspirował mnie Jamie Oliver – nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni.

Ten wpis piszę na specjalne zamówienie mojej siostry
Mirka, teraz będziesz musiała upiec to ciasto ![]()
Zawsze lubiłam szarlotkę, ale jakoś do tej pory jej nie piekłam. Ostatnio jednak spróbowałam szarlotki o smaku niebiańskim, która nie wyglądała na skomplikowaną. Poprosiłam Hanię, twórczynię tego ciasta, o przepis. Po chwili obok mnie ustawiło się jeszcze kilka osób, które zdążyły spróbować ciasta, i nie tylko ja notowałam
Wcale się nie dziwię, przepis jest super! Ciasto jest cudownie kruche i słodkie. I nie zawiera białek, co jest istotne w niektórych dietach.

O tej porze roku jest mnóstwo warzyw, które mam ochotę upiec, ugotować, usmażyć. W zasadzie mogłabym teraz zapomnieć o mięsie. Warzywa pieczone są bardzo dobre same w sobie, ale nadają się też świetnie jako urozmaicenie odświętnego obiadu. Oczywiście nie musisz użyć wszystkich wymienionych warzyw, tylko te, na które akurat masz ochotę. Pomysł na to danie znalazłam w książce Jamiego Olivera. Zmieniłam jednak warzywa na łatwiej dostępne w Polsce.






