Zobaczyłam ją kiedyś u Nigelli i zaczęłam “eksperymenty”.
Przepis dostałam kilka lat temu od zaprzyjaźnionej starszej pani. Od tej pory robię co roku. I szczerze przyznaję, że nie jadłam lepszych
Przepis prosty “jak drut” Trzeba tylko mieć jakieś kubeczki i patyczki.